Ze świata  Czy elektromobilność będzie powodem masowej likwidacji miejsc pracy? 

 

Niedawno francuski minister środowiska nakreślił możliwość zakazu sprzedaży samochodów spalinowych, a w reakcji na taką perspektywę już sprawdzono jakie byłyby tego konsekwencje w największej gospodarce kontynentu, czyli w Niemczech. Ifo Institute for Economic Research oszacował, że jeśli Niemcy wprowadzą w życie w 2030 roku zakaz sprzedaży samochodów paliwowych, to pracę stracić może aż 600 tysięcy osób.

Badanie zleciła organizacja Verband der Automobilindustrie (VDA) grupująca niemieckie firmy motoryzacyjne, takie jak Volkswagen, Daimler czy BMW. Badanie wykazało, że w samym przemyśle samochodowym zakaz może kosztować 426 tys. miejsc pracy, a kolejne 150 tys. to etaty z otoczenia motoryzacji.

Niektórzy twierdzą, że sytuacja nie będzie tak zła, gdyż na każdy likwidowany etat powinna powstać posada w innych działach gospodarki - firmy chcą bowiem rozwijać rozwiązania zeroemisyjne i wychodzić naprzeciw elektromobilności. Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych w Niemczech również odbić się na polskim rynku pracy.

Jednak prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakub Faryś podkreśla, że do dalekich prognoz trzeba podchodzić z rezerwą.

Wśród głównych zakładów motoryzacyjnych w Polsce wymienić można fabryki Fiata w Tychach i w Bielsku-Białej, fabrykę General Motors w Gliwicach, poznańską fabrykę silników Volkswagena, czy działające w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach zakłady montujące skrzynie biegów oraz silniki benzynowe dla Toyoty.

Pozostałe artykuły

Zobacz wszystkie